Nie mogę wymazać Twojego bólu, ale może moja miłość pomoże mu zranić trochę mniej

Hannah Busing


Chciałabym móc cofnąć ból, który czujesz teraz w swoim sercu. Żałuję, że nie mogę go po prostu zmyć, sprawić, by zniknął, zamknąć oczy, wziąć głęboki oddech i sprawić, by już na tobie nie ciążyło.

Gdybym miał supermoc, byłoby to uleczyć cię, sprawić, że znów poczujesz się dobrze, trzymać cię w ramionach i sprawić, by każda mała kropla smutku nagle zniknęła. Gdybym mógł mieć jedną gwarantowaną modlitwę wysłuchaną, byłaby to dla ciebie. Abyś mógł zacząć od nowa bez tego ciężaru, tego ciężaru, tego wyczerpania.

Ale ja nie jestem superbohaterem. Nie jestem magiczną istotą, wypełnioną mocami przekraczającymi moje ludzkie siły. Nie jestem uzdrowicielką, żadną lekarką i nawet jeśli rozmawiam z Bogiem, nie mogę żądać od Niego określonego zachowania. Działa zgodnie ze swoją wolą, a ja nie jestem na tyle głupi, by myśleć, że tu rządzę.

Nie mam ci wiele do zaoferowania - żadnych zaklęć ani specjalnych mocy, żadnej obietnicy uzdrowienia ani zdolności do rozwiązania zmagań toczących się w Twoim mózgu. Ale to, co mam, to moje serce.


To, co mam, to moje miłość . I wiem, że moja miłość nie może cię uratować, ale może pomogę ci zranić trochę mniej.



Może gdybym cię przytulił, mógłbym oderwać twój umysł od miejsc, które bolą. Może jeśli cię przytulę, zmiękczę krawędzie, sprawię, że poczujesz się trochę mniej strzeżony i trochę bardziej otwarty. Może jeśli cię rozśmieszy, przypomni ci to o wszystkim, co masz, o tym, kim jesteś, o dobru, które cię otacza, nawet jeśli twój świat się rozpada.


Może gdybym tylko dał ci siebie całego, zdasz sobie sprawę, że masz ludzi w swoim kącie, walczących o ciebie, stojących obok ciebie. Ludzi, którzy nigdy nie pozwolą Ci być samemu.

Nie mogę wymazać twojego bólu. Nie mogę ci obiecać błękitnego nieba i słońca. Nie mogę udzielić Ci odpowiedzi ani zrozumieć tego, co straciłeś. Ale to, co mogę ci dać, to opieka. To, co mogę ci dać, to wsparcie. To, co mogę ci dać, to uwaga, odebrane telefony, późne noce rozmowy o tym, kim jesteśmy i co to wszystko oznacza, moje ręce w twoich rękach.


Nie mogę wrócić i zmienić tego, co ci się przydarzyło. Nie mogę przepisać twojej historii tak, żeby twoje serce przestało boleć. Nie mogę pomóc Ci rozwiązać wszystkich problemów, które masz w głowie, ale jamogąpomóc ci zobaczyć, co nas czeka. jamogązmień swój punkt ciężkości, aby nie przypominać ci ciągle o tym, co mogło się wydarzyć, i zamiast tego zobacz wszystko, co może być.

jamogąbądź przy tobie, kiedy przyjdzie Ci do głowy, kiedy stracisz wszelką nadzieję, kiedy poczujesz się pusty i załamany i nie myślisz, że możesz zrobić kolejny krok.

W takich chwilach będę z tobą. Pójdę z tobą. Wstanę z tobą. Upadnę z tobą. Będę osobą, która pokaże ci, że nie utoniesz, ale zawahasz się i nauczysz się pływać. Nauczysz się na błędach, pozwolisz bólowi dać ci siłę i będziesz szedł naprzód, ramię w ramię ze mną.

Nie jestem cudowną kobietą. Nie jestem uzdrowicielem, zbawicielem, Bogiem. Nie mogę obiecać, że będę wszystkim, czego potrzebujesz, ani wejść do twojego życia i całkowicie złagodzić ból. Ale obiecuję, że nie będziesz musiał samotnie stawiać czoła swoim demonom. Mogę obiecać, że podniosę cię i rozśmieszysz, pokażę ci szczęście, które jest wokół ciebie, światło w tobie.


Pokażę Ci wszystkie powody, by żyć, świętować, uśmiechać się.

I może, tylko może, zaczniesz widzieć, że wszystko będzie dobrze. I że jesteś kochany bezwarunkowo.


Marisa Donnelly jest poetką i autorką książki,Gdzieś na autostradzie, dostępny tutaj .